Pod afrykańskim słońcem, czyli recenzja spodni Fjällräven Abisko Shade
Od czasu do czasu trafiamy do miejsc, w których nie zaleca się odsłaniania skóry i noszenia szortów pomimo wysokich temperatur. Marek rozwiązał ten problem za pomocą spodni Fjällräven Abisko Shade, wykonanych z oddychającego materiału G-1000 AIR. Zobacz, jak radzą sobie w palącym afrykańskim słońcu!
Szukasz spodni na prawdziwie piekielną pogodę, kiedy promienie słońca bezlitośnie palą wszystko w zasięgu wzroku? Szukałem ich przed moją podróżą do północno-zachodniej Afryki. Spodziewałem się, że będę w środowisku, w którym temperatura powietrza osiąga ponad 40°C w ciągu dnia, słońce jest bardzo gorące, a ilość irytujących i, ze względu na możliwe infekcje, niebezpiecznych owadów uniemożliwia noszenie szortów przez cały dzień. Potrzebowałem więc spodni, które byłyby lekkie, wytrzymałe i wystarczająco oddychające. Po długim namyśle w końcu zdecydowałem się na spodnie Abisko Shade od Fjällräven.
Tej szwedzkiej marki z pewnością nie trzeba przedstawiać. Tak, to firma z lisem polarnym w logo, która słynie między innymi z tkaniny G-1000. Ta bardzo wytrzymała tkanina przeszła szereg innowacji na przestrzeni lat, aby zaspokoić potrzeby różnorodnych użytkowników i pokryć jak najwięcej aktywności. Również z tego powodu nowa tkanina G-1000 AIR została opracowana do użytku w wysokich temperaturach.
Tkanina G-1000 AIR jest jedyną w rodzinie, która nie jest woskowana bezpośrednio z fabryki, jak ma to miejsce również w Fjällräven. Rozwiązanie to zwiększa oddychalność przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej wytrzymałości. Zniknęła wodoodporność tkaniny, ale jaki będzie z niej pożytek w gorące letnie dni? W razie potrzeby można ją dodatkowo nawoskować. Jak zapewne się domyślasz, Abisko Shades są wykonane z tego materiału, więc teoretycznie powinny być idealnym wyborem na moje peregrynacje. Nie mogłem się doczekać, aby przetestować je w afrykańskim słońcu.
Moje pierwsze wrażenie na temat spodni było całkiem pozytywne. Abiska są bardzo lekkie i łatwe do spakowania. Widziane pod światło, G-1000 AIR okazały się rzeczywiście bardzo cienkim materiałem, z tkaniną powietrzną pełną miniaturowych "dziur". Na pierwszy rzut oka widoczne szczeliny między włóknami zapowiadały naprawdę solidną oddychalność. Jednak natychmiast sprawdziłem wytrzymałość i nawet ona wydawała się więcej niż dobra. Wrażenie zrobiła na mnie również dyskretna, stonowana kolorystyka, odpowiednia do tego typu podróży. Z pewnością nie chciałbym podróżować po Afryce w jaskrawych spodniach, które wszędzie zwracałyby na mnie uwagę.
Przed podróżą zastanawiałem się z pewną obawą, czy będę w stanie funkcjonować w temperaturze 40°C w długich spodniach, ale Abiska ma całkiem dobrze przemyślany system wentylacji. Jest to rzecz, która zrobiła na mnie największe wrażenie. Spodnie mają wentylację z tyłu, tuż poniżej talii, gdzie pocimy się najbardziej, a także dwa duże zamki błyskawiczne po bokach ud. W razie potrzeby można je rozpiąć, znacznie zwiększając ilość powietrza krążącego wokół nóg. Jestem dość spoconym facetem, więc przez większość czasu nosiłem spodnie z rozpiętymi zamkami. Muszę przyznać, że to naprawdę zrobiło różnicę.
Spodnie mają w sumie cztery kieszenie. Przednia, znajdująca się w górnej części nogawki, na udzie, może być zapinana na zamek błyskawiczny. Doceniłem to niejednokrotnie podczas żeglugi przez różne zakątki Afryki, kiedy miałem w nich schowany portfel i tym podobne. Jedna z kieszeni zawiera również przydatną kieszeń wewnętrzną, na przykład na telefon komórkowy. Para klasycznych kieszeni, do których można łatwo włożyć ręce, uzupełnia parę. Skoro już jesteśmy przy cholewkach, warto wspomnieć, że oprócz przytulnego paska z materiału, w talii znajduje się również pętelka do zawieszania drobnych przedmiotów.
Warto również wspomnieć o dolnej części nogawek, gdzie znajduje się poręczny sznurek. Chociaż spodni nie można przyciąć do pożądanej długości, podobnie jak w przypadku większości innych stylów, można je w razie potrzeby podwinąć, zamieniając je w wygodne spodnie o długości trzy czwarte. Sznurek naprawdę dobrze trzyma, dzięki czemu spodnie nie spadają nawet przy bardziej intensywnym ruchu. Przetestowałem to podczas całodniowej jazdy na rowerze w trudnym afrykańskim terenie.
Była jedna rzecz, która nie podobała mi się w spodniach, a mianowicie dość wąski krój w okolicy ud. Mimo, że spodnie były dopasowane w talii, lekko ciągnęły mnie za uda. Było to szczególnie zauważalne w sytuacjach, w których kucałem lub podnosiłem nogi. Nie miałem żadnych problemów podczas normalnego chodzenia lub stania.
Recenzja
Gdybym miał test spodni Fjällräven Abisko Shade to muszę powiedzieć, że zdecydowanie wytrzymały podróż do Afryki i założyłbym je ponownie. Szczególnie podkreślam ich oddychalność, która pozwoliła mi funkcjonować w nich bardzo dobrze nawet w bardzo gorącym otoczeniu. Ich wytrzymałość i trwałość również były doskonałe. Nawet po trzech tygodniach intensywnego użytkowania w kurzu i brudzie na drogach, spodnie nie wykazywały żadnych oznak zużycia. Jedną drobną niedogodnością był nieco węższy krój na udach. Z tego powodu nie polecałbym spodni osobom, które mają szerszą dolną część nóg. Dla wszystkich innych jednak Abisko Shade to zdecydowanie świetny wybór na podróże i lekkie wędrówki w cieplejszych rejonach. Przy okazji przydadzą się również paniom, dla których Fjällräven przygotował model Abisko Shade dla kobiet.
Co nam się podobało
- Doskonała oddychalność, która sprawia, że spodnie nadają się do noszenia wszędzie tam, gdzie panują wysokie temperatury.
- Wysoka wytrzymałość mechaniczna
- Praktyczne kieszenie na suwak na udach
- Poręczny sznurek sprawia, że spodnie można łatwo przekształcić w spodnie o długości trzy czwarte
Co nie zrobiło na nas wrażenia
- Stosunkowo wąski krój na udach, ale to oczywiście kwestia indywidualna.